
To nasz ostatni dzień w Dubaju. Obiecałem sobie, że będę zdawał relację z każdego dnia na bierząco, ale niestety mimo że mieszkamy w Internet City, nie mamy dostępu do sieci. Więc relacja będzie i to bardzo dokładna, ale dopiero po przylocie do Krakowa. A myslę, że będzie o czym pisać bo tydzień był naprawde niesamowity….

