
10 min
Tak, 10 minut zajęła nam ta sesja. Wliczając w to wyjście na dach (który już prezentowałem przy okazji sesji z Karoliną), przekonanie babci, która mieszka na ostatnim piętrze, że jesteśmy niegroźni, rozłożenie lamp i zrobienie zdjęć. Więc sesja iście ekspresowa. Dlaczego? Bo niestety za późno zdecydowaliśmy się na jakiekolwiek zdjęcia i musięliśmy baaardzo się spieszyć, aby złapać trochę światła. Zatem zrobiliśmy chyba tylko z 15 zdjęć, w tym 2 prezentuję w tym wpisie.
Zaświeciliśmy oczywiście moją cudowną i cudownie niepraktyczną oktą 180cm z lampą Quantuum 600 Ws, oraz lampką 430 EX II z pełnym filtrem CTO (na mocy 1/4). ISO 200, czas około 1/30 sekundy, przysłona f4.
Dziś chyba tyle, wpis ekspresowy, jako miła odmiana od wcześniejszych poematach dygresyjnych![]()

napisał Lukasz
36 komentarze